Do restauracji w Bytomiu
Do restauracji w Bytomiu przyszol taki fajny mlodzik. A w kacie siedzieli przy piwie gornicy. No i ten mlodzik pyto sie kelnerki czy moze dostac dwa kreple, no ale on pedziol po gorolsku "paczki". I ta kelnerka przyniosla mu te paczki. A on jej na to:
- Za te dwa paczki
Caluje pania w raczki.
To spodobalo sie kelnerce i pyto go czy by jeszcze czegos nie chciol.
- No to dwa ciasteczka prosze. - Kelnerka przyniosla a on jej tak:
- Za te ciasteczka
Caluje pania w usteczka.
A ci gornicy przy piwie to ino sluchali, ale jeden nie wytrzymol i pado na glos:
- Panie, a mozebyscie se i zupe obsztalowali!
POPRZEDNI - | - KOLEJNY
LOSOWE KATEGORIE:Transportowe, Kelnerzy i restauracje, Listy i podania, Powypadkowe, Frankenstein,



